piątek, 13 stycznia 2017

High 5, czyli 5 najlepszych pomysłów na zabawy w języku angielskim z własnym dzieckiem

Hello po długiej przerwie!

Zacznę od przeprosin - działalność Kolibra była chwilowo zawieszona w związku z nowymi obowiązkami. Mam jednak nadzieję, że dzięki udziale w akcji #High5_przybijpiątkę z blogującymi anglistkami! wrócę do pisania. Każda blogerka podpowiada dla Was 5 najlepszych wg Niej zadań/ aktywności w języku angielskim dla danej grupy wiekowej lub sytuacji.


Ja przedstawiam 5 pomysłów na to jak pracować z własnymi dziećmi w domu. Link do wpisu możecie przekazać świadomym Rodzicom, którzy chcą brać czynny udział w edukowaniu swoich pociech. Postarałam się o przykłady dla najmłodszych, jak i starszych uczniów. Zaczynamy!

1. Zabawy z flashcards



 Tak jak na zajęciach językowych, w domu sprawdzą się karty obrazkowe. Nauczyciel Twojego dziecka z pewnością używa takich kart, które dołączone są do pakietów podręcznikowych lub sam tworzy gotowe obrazki. Każdy rodzic może w formie zabawy przećwiczyć ze swoją pociechą słownictwo z zajęć, a także wprowadzić nowe. Karty można kupić gotowe, ale wystarczy wydrukować czarno-białe, a dziecko zaangażować do kolorowania rysunków. Oto kilka przykładów zabaw z kartami:


- What is missing? - dziecko zamyka oczy, zabieramy jedną kartę i pytamy co zniknęło.



- Memory - mając dwa zestawy kart można zagrać z dziećmi w memory (ze starszymi można grać zestawem obrazek-słowo).



- Snap the card - po wypowiedzeniu słowa z karty dzieci mają za zadanie klepnąć odpowiedni obrazek ręką lub packą na muchy. 



- Find the card - rozkładamy karty w pokoju, włączamy piosenkę (najlepiej związaną z kartami), kiedy zatrzymujemy nagranie, wypowiadamy słowo, które dziecko musi jak najszybciej odnaleźć. 



- Throw a pea-bag at the card - rozkładamy flashe w rzędzie z odstępami, prosimy dziecko, aby rzuciło woreczkiem z grochem z danego miejsca w odpowiednią kartę.

2. Spójrz wokół i wykorzystaj to, co masz
Brzmi banalnie, ale to prawda. Każdą rzecz, którą masz w domu możesz zamienić w przedmiot dydaktyczny. Popatrz tylko na niektóre zabawki mojego syna i opis ich wykorzystania na zajęciach językowych, aby się zainspirować.

 Każdy kolor takiego klocka może reprezentować daną część mowy, np. losując niebieski klocek musicie powiedzieć rzeczownik, a zielony klocek, przymiotnik, itp. Liczcie punkty za prawidłowe odpowiedzi. 
Możecie też układać zdania. Każde słowo to jeden klocek, wygrywa dłuższe zdanie.
Schowaj kilka klocków w pokoju, a zadaniem dziecka jest ich znalezienie zadając odpowiednie pytanie (Is it under the bed?, itd.) 




Niby zwyczajny miś, ale to może być Teddy, który uwielbia słuchać, kiedy ktoś czyta w języku angielskim. Ma zeszyt, w którym prowadzi zapiski kto i jak długo mu czytał. Po 200minutach czytania (np. 5-10min dziennie) może w nagrodę do miśka dołączy zupełnie nowa zabawka?
Zamień dotychczasowe czynności, w których bierzesz udział z dzieckiem na czas spędzony w języku angielskim. Zróbcie wspólnie pracę plastyczną, upieczcie ciasto, czy też zagrajcie w grę - wszystko w języku angielskim. Może się okazać, że sami będziecie potrzebowali doszkolenia się w zakresie mniej popularnych słów - koniecznie sprawdzajcie fonetykę, jeśli nie jesteście pewni, np. korzystając ze słownika online Oxford Learner's Dictionary

3. Wprowadź rytuał: nowe słownictwo
- Wprowadź w domu rytuał poznawania nowych słów. Na lodówce lub miejscu przeznaczonym dla zostawiania notatek stwórzcie tablicę 'word of the day' i wpisujcie tam słowo, którego się nauczyliście lub uczycie tego dnia. 
 
grafika: https://1.bp.blogspot.com/
- Post-it: nazwijcie przedmioty codziennego użytku przyklejając na nich karteczkę. Zacznijcie np. od łazienki. Po kilku dniach przyklejcie na karteczkach ze słówkami czyste kartki i sprawdzajcie swoją pamięć. Zdjęcie poniżej, to może lekka przesada, ale kto wie na ile Was poniesie karteczkowa wyobraźnia ;-)



- Word challenge. Oglądajcie jakiś program w języku angielskim w ustalonym czasie i spisujcie nowe słowa, których tłumaczenie sprawdzicie później. Im więcej słów uda Wam się poprawnie zapisać, tym lepiej. Może warto zorganizować małą nagrodę?

- Text me: SMSy z dzieckiem w języku angielskim? why not :)
- I spy: Jadąc autem lub idąc na spacer zagrajcie w I spy with my little eye something that is red/ blue/ green, etc. - wersja dla młodszych, a dla starszych: I spy with my little eye something beginning with a/b/c, etc.


4. Czytajmy i słuchajmy po angielsku
Pamiętajcie o tym, że obecnie większość telewizorów ma opcję zmiany języka na angielski. Warto przetestować. Czytając dziecku bajkę zdecyduj się na jakąś po angielsku. Twoja pociecha nie musi znać każdego słowa, aby zrozumieć sens historii.  Macie jakieś ulubione strony lub kanały na YouTube? Jeśli chodzi o książki w języku angielskim, to polecam Wam księgarnię www.thebookshop.pl - miewają fajne promocje!




5. Baw się dobrze

Ostatnia, ale wg mnie najważniejsza zasada: baw się dobrze, kiedy uczysz dziecko angielskiego. Nie chcesz zrazić swojej pociechy do nauki jakiegokolwiek języka, dlatego pokaż, że nie musi to być wcale takie trudne, a wręcz bywa przyjemne. Do dzieła drodzy rodzice! Życzę powodzenia! :-)

Zachęcam do zajrzenia do pozostałych blogów, które biorą udział w akcji, by poznać jeszcze więcej pomysłów na gry i zabawy:


- dla 2-latków Head Full of Ideas
- dla 3-latków Hangielski
- dla 4-latków Małe Duże
- dla 5-latków Edyta Pikulska
- dla 6/7-latków English Freak
- dla zerówki Extrovertic4Kids  
- dla klas 2-3 Pomysły przy tablicy
- dla klas 4-6 FirstIdeaKit
- dla młodzieży i dorosłych Englishake
- dla dorosłych Funglish 
- na zajęcia indywidualne Londonopoly

Serdecznie zapraszam do polubienia fanpage bloga na FB :-)
High 5! :-)

19 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że wróciłaś! Cieszę się bardzo, że akcja Cię do tego zmotywowała i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. nie mogę się już doczekać jak swojej Hani będę czytać moje ulubione książeczki po angielsku :)

      Usuń
    2. Jakie piękne imię wybrałaś :P

      Usuń
  2. Fajne pomysły. Dziecko może się nawet nie zorientować, że się uczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba wszyscy cieszą się na Twój powrót:) Świetne pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  4. O taaaak - karty obrazkowe są świetne - mój maluch uwielbia! Czekam na kolejne Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne pomsyły i zarazem podpowiedzi dla rodziców, jak przemycić naukę w formie zabawy :) Karteczki są często wykorzystywane podczas nauki w domu - rodzice moich uczniów opowiadają mi, że czasami dzieci mają cały pokój w karteczkach ;) A książeczki anglojęzyczne uwielbiam i staram się czytać dzieciakom w kązdym wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest bardzo wazny wpis, bo wiem ze wielu rodzicow pyta o to, jak moga cwiczyc angielski z dzieckiem w domu, a zwlaszcza wtedy, gdy sami nie bardzo znaja angielski!

    OdpowiedzUsuń
  7. W 100% zgadzam się z punktem 2, naprawdę wszystko można wykorzystać do nauki angielskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytanie książeczek po angielsku - jak najbardziej zgadzam sie z tym punktem ;-) To właśnie od najmłodszych lat nalezy zarażać najmłodszych miłością do ksiazek, a im wcześniej sie zacznie, tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, znowu wpis. Bardzo mnie to cieszy :D no u nas śmiesznie, bo młoda potrafi mówić zdanie po polsku i jedno słowo po angielsku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesujący wpis, pomysł świetny. Na pewno wprowadzę ten punkt w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to zaczynami z dzieciaczkami :) niech się uczą

    OdpowiedzUsuń
  12. Nauczanie języków obcych w przypadku dzieci jest bardzo satysfakcjonujące, ponieważ szybko widać efekty. Dzieciaczki są naprawdę chłonne, szybko łapią o co w angielskim chodzi i co ważne nauka przychodzi im bez wysiłku. Widzę po sobie, że starszych uczniów jest znacznie trudniej zmotywować - i z wiekiem te problemy są coraz większe. W ogóle to niektórzy są zwolennikami modelu nauki angielskiego "metodą dziecka", co stopniowo staje się coraz popularniejsze. Jednak w odniesieniu do starszych kursantów zdecydowanie jestem entuzjastą immersji, szczególnie gdy ktoś wcześniej uczył się metodami tradycyjnymi i chciałby przykładowo poprawić kompetencje komunikacyjne. Just Speak prowadzi ciekawe wyjazdy z immersją jako motywem przewodnim i z moich póki co pobieżnych obserwacji wynika, że efekty są bardzo dobre. Mam wrażenie, że stopniowo nauka angielskiego będzie właśnie na takich "nowych" modelach się opierać. Jestem ciekaw Pani opinii na ten temat :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobiście uważam że dzisiaj naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego pojazdu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa jak będzie się miała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem snuło się teorie na temat bezobsługowych pojazdów, latajacych z punktu A do punktu B bez ingerencji kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Teraz oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które nierzadko trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Moim zdaniem motoryzacja zmierza trochę nie tą drogą którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, polecam stronę http://oferia.pl/wykonawcy/edukacja-szkolenia/lekcje-korepetycje na której bardzo tanio znalazłem korepetytorkę dla mojego dziecka. Jeżeli ktoś szuka to na tej stronie na pewno znajdzie - nie drogo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń